poniedziałek, 23 kwietnia 2018

Światowy Dzień KSIĄŻKI_edycja 2018




Książki czytamy, oglądamy, kartkujemy, 
kupujemy i sprzedajemy. Właściwie otaczamy się nimi każdego dnia, ale większość z nas myślę, że nie zna tych „perełek”...  
Oto najciekawsze fakty związane z książkami:




1. Pierwotna książka przybierała formę  długiej wstęgi nawiniętej na dwa drążki. Były to tzw. zwoje papirusowe. Pierwsze zwoje datuje się na IV tysiąclecie p.n.e.


2. Dzisiejsza postać książki wywodzi się od kodeksu, czyli kartek 
połączonych grzbietem, które wraz z upowszechnieniem pergaminu zastąpiły poprzednią formę dokumentu piśmienniczego, czyli zwój.


3. Pomysłodawcą książki był ponoć Juliusz Cezar. To on wpadł na pomysł, żeby zamiast zwijać papirus, składać go na dwie części.


4. Najmniejsza, wydana na świecie książka to "Stary król Cole". 
Wielkość książki to 1mm x 1mm, a nakład wynosił 85 egzemplarzy.


5. Największa książka świata mierzy 2,74 x 3,07m  i waży 252,6 kg. Wydano ją w Denver w 1976 roku.


6. Najdroższa książka świata to "The Birds of America" (Ptaki 
Ameryki) autorstwa Johna Jamesa Audubona. Sprzedano ją za 
8 802 500 dolarów.


7. Najdroższa, polska książka to "O obrotach sfer niebieskich"  
Mikołaja Kopernika z 1566 roku. Jej drugie wydanie kosztowało 103 tys. złotych.



8. Najdłuższa książka świata to "Tu-sza-czi-czeng". To chiński 
słownik, który ma 5020 tomów, a każdy z tomów liczy sobie 170 stron.



9. Żeby wydrukować 100 kartek książki, potrzeba od 2 do 3 drzew.



10. „Bibliosmia” to słowo, które w języku angielskim oznacza  zamiłowanie do wąchania starych książek.

               
11. To zaskakujące, ale strony w książkach zaczęto numerować dopiero w XVI wieku, a przecinki w tekstach pojawiły się na przełomie XV I XVI wieku.


12. Pierwsza książka, która została napisana z pomocą maszyny do pisania to „Przygody Tomka Sawyera”.


13. Barack Obama jest miłośnikiem czytania, ale prawdziwym 
pochłaniaczem książek był Theodore Roosevelt. Ten prezydent USA czytał jedną książkę dziennie – codziennie!


14. Najbardziej  poczytną książką w historii ludzkości jest  Biblia.



15. Największa ilość powieści wyszła spod pióra Polaka - Józefa 
Ignacego Kraszewskiego. Napisał ich ponad 600.



16. Do miana najdziwniejszej książki świata może pretendować 
Сodex Seraphinianus”. Tytuł ujrzał światło dzienne w latach 70. XX wieku. Autor – Włoch Luigi Serafini napisał to dzieło w wymyślonym przez siebie języku. Książka jest formą encyklopedii opisującej świat, który nie istnieje.



17. Najbardziej zapaleni czytelnicy mieszkają w Indiach. Hindusi 
poświęcają na czytanie średnio ponad 10 godzin tygodniowo.


18. W Japonii wydrukowano zapachową książkę kucharską. Żeby 
poznać aromat danej potrawy, pociera się kartkę nadgarstkiem.


19. Franz Kafka w swoim testamencie nakazał spalenie swoich 
utworów. Jego wola nie została spełniona i dzięki temu możemy czytać takie dzieła jak: „Proces”, „Ameryka” czy „Zamek”.


20. Agatha Christie w swoich książkach często używa medycznej terminologii. Okazuje się, że pisarka podczas obu wojen światowych pracowała w… aptece.


21. „Harry Potter” jest książką, która w Stanach Zjednoczonych 
jest najczęściej zgłaszana jako „obrażająca uczucia religijne”.


22. Analfabetyzm to nadal aktualny problem. 1 na 5 dorosłych osób na świecie nie potrafi czytać.


23. J.R.R. Tolkien napisał „Władcę pierścieni” na maszynie, używając tylko dwóch palców.


24. Jakiś czas temu w Chinach nie można było dostać książki 
"Alicja w krainie czarów", zakazano jej dlatego, że występują w niej mówiące zwierzęta…


25. Statystycznie, strona, na której czytelnicy najczęściej tracą 
zainteresowanie i porzucają książkę to strona numer 18.




środa, 11 kwietnia 2018

POWIATOWY KONKURS NA ILUSTRACJĘ DO KSIĄŻKI "Słowem malowane" - edycja 2018



Słowem malowane

REGULAMIN
POWIATOWEGO KONKURSU
NA  ILUSTRACJĘ  DO KSIĄŻKI






I ORGANIZATOR
Szkoła Podstawowa nr 45 ul. Zakątek 20, 41-907 Bytom

II PATRON KONKURSU     







III  CELE  KONKURSU
- popularyzacja czytelnictwa,
- wyzwalanie twórczej aktywności uczniów,
- promocja młodych talentów


IV POSTANOWIENIA OGÓLNE                                                                                                        
1. Termin: do 10.05.2018 r.
2. Konkurs jest skierowany do uczniów szkół podstawowych  oraz  gimnazjów i odbywać się będzie w dwóch kategoriach:
• kategoria I – klasy IV-VI
• kategoria II – klasy VII oraz II i III gimnazjum

3. Przedmiotem konkursu jest wykonanie ilustracji wybranego fragmentu literackiego do dowolnej, wybranej przez siebie książki.

V  ZASADY  UCZESTNICTWA                                                                               

1. Prace można wysyłać do dnia 10.05.2018 r. (w przypadku wysyłki decyduje data stempla pocztowego) na adres: Szkoła Podstawowa nr 45 ul. Zakątek 20  41-907 Bytom  lub dostarczyć osobiście.

2. Do każdej pracy należy dołączyć KARTĘ ZGŁOSZENIA (załącznik 1). Karta zgłoszenia dostępna u Organizatora konkursu.

3. W celu przygotowania publikacji konieczne jest wysłanie fragmentu książki,
do którego została wykonana ilustracja (plik w formacie doc. docx) drogą mailową                       na adres: ewelina.majewska@op.pl

4. Wymogi techniczne dotyczące wykonania pracy:
  • ilustracja: format A3 lub A2 – rysunek, malarstwo, grafika, itp. (techniki płaskie, wypukłe, dowolne)
5. Uczestnik konkursu oświadcza, że jest autorem zgłoszonej pracy i posiada do niej wszelkie prawa autorskie. Równocześnie wyraża zgodę na wykorzystanie pracy w celach promocji konkursu poprzez jej umieszczenie na stronie internetowej szkoły. Wszystkie nadesłane prace będą również częścią wystawy  pokonkursowej, która odbędzie się w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bytomiu. O dokładnym terminie wystawy Organizator konkursu poinformuje drogą e-mailową i telefoniczną.

VI  KRYTERIA OCENY PRAC KONKURSOWYCH                                                                              
1. Prace konkursowe będą oceniane w oparciu o poniższe kryteria:
a) zgodność z tematem
b) staranność wykonania, estetyka pracy
c) kreatywność
d) ogólne wrażenie estetyczne.

2. Organizator zastrzega sobie prawo do odrzucenia prac niezwiązanych z tematyką konkursu  lub sprzecznych z dobrymi obyczajami, naruszającymi ogólnie przyjęte wartości.

3. Prace konkursowe oceniać będzie specjalnie powołane jury  w skład, którego wchodzą przedstawiciele Organizatora konkursu: nauczyciel języka polskiego, nauczyciel bibliotekarz i nauczyciel plastyki.

4. Ocena jury jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie.

5. Prace konkursowe będą dodatkowo opublikowane na stronach internetowych  Organizatora www.sp45bytom.pl oraz na stronie szkolnego bloga literackiego                                                         kulturalnie-nakreceni.blogspot.com

VII  NAGRODY     
                                                                                                                         
1. Nagrody zostaną przyznane w dwóch kategoriach:
• kategoria I – klasy IV- VI
• kategoria II – klasy VII i II i III gimnazjum

2. W każdej z kategorii wymienionych w pkt. 1 zostaną przyznane trzy nagrody: za zajęcie I, II i III miejsca w konkursie. Organizator zastrzega sobie również możliwość przyznania wyróżnień.

3. Ogłoszenie wyników konkursu nastąpi najpóźniej na początku czerwca 2018 r.  poprzez zamieszczenie na stronach www. Organizatora konkursu informacji o jego rozstrzygnięciu.   
                
4. O dokładnym terminie wręczenia nagród zwycięzcy zostaną poinformowani telefonicznie i mailowo.

5. Wystawa pokonkursowa prac wszystkich uczestników będzie miała miejsce w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Bytomiu, która objęła patronatem nasz konkurs. O dokładnym terminie wystawy również poinformujemy drogą telefoniczna i e-mailową.

VIII  POSTANOWIENIA KOŃCOWE                                                                                          

1. Nadsyłając pracę na konkurs, autor zgadza się na jej późniejsze upowszechnianie przez Organizatora na jego stronach internetowych.

2. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za podanie błędnych lub nieaktualnych danych przez uczestników konkursu.
3. Prace nie będą zwracane uczestnikom konkursu i pozostają do dyspozycji organizatora.
4. Uczestnicy wyrażają zgodę na przetwarzanie danych osobowych do celów związanych z konkursem.
5. Nadesłanie prac na konkurs jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.
6. Niniejszy regulamin jest dostępny na stronie internetowej Szkoły Podstawowej nr 45 w Bytomiu.

7.  Organizatorzy konkursu: mgr Ewelina Majewska (ewelina.majewska@op.pl), mgr Joanna Stefańska.


                                                                          Serdecznie zapraszamy do udziału w konkursie J



piątek, 6 kwietnia 2018

"Mały Książę" ma 75 lat



 



10 faktów

na temat „Małego Księcia”

i Antoine’a de Saint Exupery’ego,

które powinniście znać :






1.  Mały Książę” to trzecia najpoczytniejsza książka na świecie. Do dnia dzisiejszego sprzedało się ponad 145 milionów egzemplarzy książki. Wyprzedzają ją jedynie „Opowieść o dwóch miastach” Dickensa i „Władca Pierścieni” Tolkiena. To jednak nie koniec rekordów, jakie można przypisać książce Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. „Małego Księcia” przetłumaczono dotąd na 300 języków i dialektów, co czyni ją najczęściej tłumaczonym dziełem literatury światowej zaraz za Biblią. Książę doczekał się także wersji Braille’a.

2.  Paradoksalnie najpierw ukazało się angielskie tłumaczenie (1943), a dopiero potem francuski oryginał. Polski czytelnik po raz pierwszy otrzymał "Małego Księcia" w 1947.

3.  „Mały Książę” zainspirowany był wypadkiem lotniczym na Saharze, z którego autor cudem uszedł z życiem. 30 grudnia 1935 roku Saint-Exupéry, zawodowy pilot, wraz z nawigatorem André Prévotem rozbili się samolotem na Pustyni Libijskiej na Saharze podczas próby pobicia rekordu prędkości na trasie Paryż – Sajgon. Posiadając jedynie termos słodkiej kawy, trochę czekolady i kilka herbatników, mężczyźni znaleźli się o krok od śmierci. Czwartego dnia, ledwo żywych i wyschniętych na wiór, odnalazła ich karawana Beduinów. Uważa się, że wydarzenie to zainspirowało Saint-Exupéry’ego do napisania książki, gdyż zostało później umieszczone w fabule „Małego Księcia”.

4.  Autor napisał „Małego Księcia” podczas dwuipółletniej emigracji w Ameryce. Do Stanów Zjednoczonych pisarz udał się po kapitulacji Francji w 1940 roku i oddaniu przez rząd francuski władzy nazistom. Chciał przekonać Amerykanów do ataku na Niemcy. Napisanie „Małego Księcia” zajęło Exupéry’emu mniej niż dwa miesiące. Przerwy robił głównie na grę w szachy…

5.  W trakcie pobytu w USA Saint-Exupéry nie dał się namówić do nauczenia i wypowiedzenia choćby jednego zdania po angielsku. Idąc na zakupy, zawsze więc zabierał ze sobą przyjaciół, którzy mieli służyć za tłumaczy. Pisarz do tego stopnia był nieustępliwy w tym względzie, że przechodząc przypadkiem ulicą i widząc na wystawie sklepu krawat, który mu się spodobał, wchodził do środka i dzwonił do znajomego, aby wyjaśnił stojącemu obok sprzedawcy, co chce kupić. Podobne historie powtarzały się nawet u lekarza.

6.  Pisząc „Małego Księcia”, autor przechodził wyjątkowo burzliwy okres w swoim życiu małżeńskim. Saint-Exupéry przybył do Nowego Jorku bez żony, gdyż – jak sam to określił – był w „połowicznej separacji” z rozrzutną i temperamentną Consuelo. Ta jednak szybko dotarła za autorem do Stanów, przez co zaczął się dla niego okres trudnych prób. Chociaż Antoine prowadził dość swobodny tryb życia, jego żona prowadziła jeszcze swobodniejszy. Zawsze wracała do domu później niż mąż. Chociaż sama miała licznych kochanków, urządzała pisarzowi sceny zazdrości, które wprawiały w zażenowanie nawet Amerykanów. Gosposia państwa Saint-Exupéry pokazała raz swojej znajomej szafę pełną połamanych mebli, które ponoć padły ofiarą napadów złości Consuelo. Pomimo tego autor umieścił ją w swojej książce pod postacią Róży, wyznając słowami Małego Księcia: „Nie zawsze wiedziałem, jak troszczyć się o Ciebie”.

7.  Książka dla dzieci miała stanowić rodzaj terapii dla pisarza. W owym czasie Saint-Exupéry borykał się ze stresem i problemami zdrowotnymi. Stresów dostarczała głównie żona i krytyka ze strony Francuzów, którzy oczekiwali, że opowie się za jednym ze stronnictw politycznych. Problemy ze zdrowiem ciągnęły się od pewnego wypadku lotniczego sprzed kilkunastu lat i objawiały się najczęściej niespodziewanymi napadami wysokiej gorączki. Z pomocą przyszła żona amerykańskiego wydawcy pisarza, Elizabeth Reynal. Pamiętając o małej figurce, którą autor ozdabiał marginesy listów i rękopisów, zasugerowała, że napisanie książki dla dzieci z wykorzystaniem tej postaci mogłoby sprawić mu dużo przyjemności.

8.  Saint-Exupéry pisał „Małego Księcia” późną nocą, bo właśnie wtedy rozsadzała go energia. Pomagał sobie kawą, coca-colą i papierosami, przez co oryginalny rękopis znajdujący się obecnie w zbiorach Muzeum i Biblioteki Morgana na Manhattanie w Nowym Jorku jest obficie poznaczony plamami. Pisarz potrafił budzić swoich domowników, tłumacza czy przyjaciół i czytać im w środku nocy fragmenty, które właśnie napisał. Czasem były to jedynie nowe, poprawione wersje tekstu, z którym obdzwaniał wszystkich noc wcześniej. Wszelkie opory nie przynosiły żadnego skutku, Saint-Exupéry musiał swoje przeczytać, nie bacząc na fakt, że rozmówca po drugiej stronie słuchawki pogrążony jest w półśnie.

9.  „Mały Książę” to ostatnia powieść pisarza, napisana nieco ponad rok przed zaginięciem. Tydzień po premierze książki Saint-Exupéry pożegnał żonę, a następnie wyjechał do francuskiej bazy lotniczej w Afryce Północnej, chcąc służyć pomocą jako pilot podczas działań wojennych. 31 lipca 1944 roku, wykonując misję obfotografowania niemieckich wojsk koło Lyonu, samolot pisarza zaginął w nieznanych okolicznościach. Przez wiele lat jego los był nieznany.

10. Odnaleziona po latach bransoletka Saint-Exupéry’ego pozwoliła przybliżyć   miejsce i okoliczności tragedii. Krążyły różne teorie na temat miejsca i   przyczyn  śmierci pisarza. Do zestrzelenia jego samolotu przyznało się po   wojnie  przynajmniej dwóch pilotów niemieckich myśliwców. Przełom nastąpił   jednak dopiero we wrześniu 1998 roku, kiedy Jean-Claude Bianco, rybak z   Marsylii, wypłynął na połów w okolice archipelagu Riou. Nad ranem znalazł w   sieci przedmiot obrośnięty skamienieliną. Zauważył pobłyskujący fragment,   więc odłupał skorupę i zobaczył męską bransoletkę z imieniem i nazwiskiem   pisarza. Poniżej widniało też imię jego żony oraz adres amerykańskiego   wydawcy „Małego Księcia”. Niektórzy kwestionowali jej autentyczność,   twierdząc, że znajdowała się zbyt daleko od zamierzonego toru lotu. Jednak w   maju 2000 roku płetwonurek Luc Vanrell odnalazł niedaleko miejsca, gdzie   wyłowiono wcześniej bransoletę, szczątki samolotu rozrzucone na tysiącach   metrów kwadratowych morskiego dna. Chociaż nigdy oficjalnie nie   potwierdzono odnalezienia ciała pisarza, bransoletka i szczątki samolotu   znajdowały się w promieniu około 80 kilometrów od nadmorskiej miejscowości   Carqueiranne, gdzie na początku sierpnia 1944 roku morze wyrzuciło na brzeg   niezidentyfikowane ciało francuskiego pilota, które mieszkańcy pochowali   anonimowo na pobliskim cmentarzu.










niedziela, 25 marca 2018

Dzieciaki na szóstkę piszą FRASZKI





Twórcą fraszek jest Jan Kochanowski. 
Fraszka daje możliwość nie tylko zabawy, ale także nauki poprzez zabawę. Puenty płynące z fraszek często są bowiem powodem do zadumy nad życiem, jego sensem, jego wartością, ale także jego przewrotnością.

FRASZKA to krótki utwór liryczny, zazwyczaj rymowany, o różnorodnej tematyce, często humorystycznej lub ironicznej - to tak dla przypomnienia, bo w końcu egzamin gimnazjalny tuż tuż 😉

Nie wszystkie utwory uczniów to typowe fraszki. Zważywszy jednak na młody wiek poetów, myślę, że nie należy skupiać się na detalach, a raczej na tym, w jak mądry 
(i zabawny zarazem) sposób uczniowie starają się przekazać swoje życiowe mądrości…

Oto kilka z nich:


DOMINIKA SZWIDER: „O wiośnie”
Kiedy słońce budzi się ,
to ty oddajesz nam pąki swe.
Kiedy pszczoły ze snu budzą się,
to ty do pracy wzywasz je.
Kiedy deszczowe dni zbliżają się,
to Ty pokonujesz swoimi promieniami je.
Za to kochamy Cię, więc nie opuszczaj mnie.


BARTOSZ CHOROBA: „O pomarańczy”
Pomarańcza, owoc duży,
twemu zdrowiu się przysłuży.
Ma witamin bardzo wiele,
dla zdrowia w Twoim ciele.
Zjedz codziennie kilka sztuk,
a żadna siła nie powali Cię z nóg.


ADAM WIĘDŁOCHA: „Na plecak”
Choć to nie jest Adidas
i nie jest też Pumą.
Raz lekki, raz ciężki,
to noszę go z dumą.


JULIA KLOC: „Na przyjaźń”
Przyjaciela każdy z nas potrzebuje,
bo Cię pocieszy, gdy smutek panuje.
Z nim gadasz przez telefon nocami,
kryjąc się z tym przed rodzicami.
A gdy już u siebie nocujecie,
to nie zaśniecie,
bo przestać rozmawiać ze sobą nie umiecie.


MAGDALENA MORGAŁA: „Na odwagę”
Czasem się w życiu czegoś obawiam.
Chyba się nad wszystkim za długo zastanawiam.
Odważnie na świat popatrzeć spróbuję,
Bo może to niedobrze, że się tak często denerwuję.


 MACIEK TOMACZAK: „Na fraszkę”
Fraszkę te piszę dniami i nocami.
Lecz gdy myślę nad nowymi rymami,
to mózg paruje mi szarymi chmurami…
Chyba zamiast fraszkami
zajmę się po prostu innymi wierszami.


ALEKSANDRA GERC: „Na zawsze”
- Na zawsze razem – mówiła.
- Na zawsze przy Tobie – mówiła.
Jak słowa nic nie znaczą,
miał się przekonać, bo chwila minęła ,
a ona jednak odeszła bez słowa…


EMILIA ROSZCZYPAŁA: "O motylu”
Leci przez łąkę, patrzy na kwiatki –
róże, stokrotki, maki, rabatki.
Tak całe dnie spędza czas wolny.
 I choć wydaje się to żywot nudny i mozolny,
to on ma zasady i ich nie łamie,
no chyba że mama woła go na śniadanie.


PIOTR JAGIELSKI: „Na szczęście”
Kiedy jesteś szczęśliwy – to jest Ci dobrze.
Zaś kiedy szczęścia brakuje – jest smutno


EMILIA WIDERA: „Na miłość”
Kiedy jest narzekamy,
kiedy odejdzie narzekamy.
I w tym momencie do ciebie dociera,
że ją straciłeś,
że już jej nie ma,
że to już koniec,
że odwrotu nie ma
i jej odwrotu też już nie ma.


KINGA KUBAT: „O dziewczynach”
Jedne dziewczyny lubią jeść płatki,
inne wolą wąchać kwiatki.
Jeszcze inne na zakupach się skupiają,
co niektóre wszystko w nosie mają.
Ja zaś lubię tańczyć, śpiewać,
fraszki pisać i rymować,
a potem dobre oceny dostawać.


GRAŻYNKA KOSMA: „O fraszce”
Pani zadała nam zadanie –
napisać fraszkę.
Hmmm… - nie lada wyzwanie.
Na jaki temat ją napisać,
żeby przed klasą się dobrze spisać?
Mam nadzieję, że moje staranie
zdobędzie wielkie uznanie.
Pani się do mnie uśmiechnie
i piąteczkę do dziennika klepnie.


wtorek, 20 marca 2018

Zwycięstwo w konkursie recytatorskim "MAŁY OKR 2018"


UWAGA ! UWAGA! ZWYCIĘSTWO !


Jeszcze w piątek (16 marca 2018) 
Emilka Roszczypała 
występowała na scenie Młodzieżowego Domu Kultury 
w przedstawieniu pt. "Nie ma tego złego", 
a już dzisiaj (20.03.2018)
wzięła udział w konkursie recytatorskim 
"MAŁY OKR 2018".

Emilka wygrała miejskie eliminacje i już w kwietniu 
będzie reprezentować nasze miasto 
w etapie regionalnym, 
który odbędzie się w Katowicach.

BRAWO dla Emilki !!!


To zdjęcia z miejskiego etapu konkursu recytatorskiego "MAŁY OKR 2018":





A to zdjęcia z przedstawienia pt."Nie ma tego złego"; Emilka w roli Czerwonego Kapturka:




środa, 28 lutego 2018

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie... - "DZIADY" na deskach teatru



Obrzęd Dziadów na deskach teatru


Dnia 09.01.2018 roku miałam przyjemność obejrzeć niesamowity spektakl, a mianowicie II część Dziadów.
         Swoją wizję tego tajemniczego rytuału, w którym żywi nawiązują kontakt z duchami przygotowała Irena Jun. Historia o zespoleniu świata realnego z nadzmysłowym, tworząca bogate uniwersum z pewnością wzbudziła feerię emocji w widzach. Istotną rolę odgrywała tu scenografia oraz kostiumy, które przybliży nam realia Polski z okresu przedstawionego w dziele Adama Mickiewicza, co ważniejsze jest ona wykonana bardzo dobrze. Materiał, na którym opierało się przestawienie, dał reżyserce możliwość szerokiej interpretacji, a potencjał ten został bezsprzecznie wykorzystany.
          Aktorzy, którzy podjęli się odgrywania swoich ról mieli wyjątkowo trudne zadanie do wykonania. Mowa tu o Marianie Wiśniewskim, Robercie Lubawym, Joannie Romaniak, Krzysztofie Urbanowiczu, Danucie Lewandowskiej, Jolancie Niestrój – Malisz, Renacie Spinek oraz wielu innych. Postacie miały gigantyczny wpływ na końcową ocenę podsumowującą przedstawienie. Moim zdaniem to właśnie gra aktorska, przyjemne głosy bohaterów oraz ich odpowiednie tony nadawały sztuce wyrazistości. Uważam, że nie było aktora, który obniżył jakość spektaklu. Każda postać została wspaniale odegrana.
          Być może podczas przedstawienia nie zwracamy szczególnej uwagi  na rolę muzyki czy efektów dźwiękowych, aczkolwiek mimo iż pozwalały one bardziej wczuć się w klimat przedstawienia, to według mnie stały w cieniu gry aktorskiej jak i scenografii.
          Wizja reżyserki wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Na uwagę zasługuje również odczucie uczestnictwa w sztuce, uzyskane dzięki rozłożeniu sceny w Teatrze Nowym  w Zabrzu. Spektakl naprawdę godny polecenia.
Oliwia Książek


Spektakl pt. Dziady cz.II wystawiony był w Teatrze Nowym w Zabrzu. Przedstawienie opowiada o pogańskiej uroczystości obchodzonej przez ludność litewską w Dzień Zaduszny. Spotkanie wieśniaków odbywa się w kaplicy, w pobliżu cmentarza. Pod przewodnictwem Guślarza przywoływano dusze zmarłych, aby ulżyć ich cierpieniom oraz wysłuchać nauk i przestróg. Oczom widzów kolejno ukazują się duchy lekkie, ciężkie i pośrednie.
           Byłam pod wielkim wrażeniem zarówno gry aktorskiej jak i scenografii opracowanej przez Jerzego Kalinę. Dramaturgię niektórych wydarzeń uwydatniała muzyka skomponowana przez Marzenę Mikułę-Drabek.
Bardzo podobał mi się w przedstawieniu efekt snującego się dymu, który wprowadzał nastrój tajemniczości. Stroje aktorów natomiast bardzo dobrze oddawały klimat tamtych czasów.
           Według mnie na szczególny podziw zasługuje aktor grający Widmo Złego Pana, gdyż perfekcyjnie odzwierciedlił uczucia, które targały tym duchem. Jego mimika twarzy, ton głosu i mowa ciała były dopracowane w najmniejszym stopniu, co zaowocowało wspaniale odegraną rolą.
           Muszę przyznać, że pomimo początkowych oporów przed wybraniem się na tego rodzaju spektakl, szybko zmieniłam swoją opinię i z zaciekawieniem oglądałam wydarzenia rozgrywające się na scenie. Zachęcam wszystkich do obejrzenia tego przedstawienia teatralnego, ponieważ płynie z niego wiele mądrości, prawd i pouczających przestróg…
Alicja Szwajnos        




Sztukę na podstawie dramatu "Dziady” Adama Mickiewicza wyreżyserowała Irena Jun wraz z asystentem – Zbigniewem Stryjem. Za scenografię odpowiedzialny był Jerzy Kalina, a muzykę dobrała Marzena Mikuła-Drabek. Inspicjentem i suflerem był Jacek Tomaszewski. Rekwizyty zostały dobrze dobrane do czasów, w których dzieje się akcja. Mroczna i zadymiona scena wraz o odpowiednim oświetleniem napełniała uczuciem tajemniczości, a muzyka jeszcze bardziej to podkreślała. Efekty dźwiękowe były subtelne, a czasami nawet nie zanotowałam ich obecności.

           Spektakl opowiadał o Dziadach – obrzędzie przywoływania duchów. Przedstawienie poruszało temat istoty ludzkiego życia, śmierci i warunków dostania się do nieba. Moją uwagę zwrócił Guślarz (w tej roli Marian Wiśniewski), ponieważ świetnie wczuł się w swoją postać. Innymi wybitnymi aktorami byli: Joanna Romaniak – dziewczyna i Andrzej Kroczyński – Widmo Złego Pana. Cała obsada Teatru Nowego w Zabrzu doskonale wcieliła się w swoje role..
           Przez cały spektakl czułam aurę tajemniczości i mroku. Wszystkie elementy zostały dobrze wykonane, a wizja reżyserki świetnie oddała to, co chciał nam przekazać Mickiewicz w swoim utworze.
           Ten spektakl z pewnością długo zostanie w mojej pamięci.
Natalia Wójcik


Dnia 09.01.2018r. miałam przyjemność obejrzeć wspaniały spektakl, a dokładniej inscenizację utworu Adama Mickiewicza - "Dziadyczęść II. Osobistą wizję połączenia dwóch różnych światów przedstawiła nam Irena Jun wraz ze Zbigniewem Stryjem.
          Uważam, że ich pomysł na przekazanie nam wiedzy i klimatu "Dziadów" był bez zarzutu. Z książki trudnej do zrozumienia zrobiono świetny spektakl, który według mnie zaciekawi każdego niezależnie od wieku.
          Świetna scenografia wykonana przez Jerzego Kalina wraz z ciekawą grą świateł tworzyły niezwykłe połączenie nadające unikatowy klimat całemu zdarzeniu. Muzyka Marzeny Mikuły-Drabek dodawała tajemniczości i podkreślała ważne momenty w trakcie spektaklu.
         Podobało mi się to, że mogliśmy z bliska zobaczyć każdą rzecz odgrywającą się na scenie. Była ona bowiem wysunięta tak, aby każdy mógł dokładnie widzieć, co się na niej dzieje. Aktorzy chodzili pomiędzy miejscami siedzącymi, dzięki czemu mieliśmy okazję przyjrzenia się ich świetnie wykonanym strojom. Aktorzy pojawiali się w najmniej nieoczekiwanych miejscach, wchodzili na scenę niekoniecznie standardowymi drzwiami. Rzucali symboliczne ziarno, wyrabiali ciasto - wszystko na oczach widzów, dzięki czemu wyglądało to bardzo realistycznie.
        Dialogi były głośne i zrozumiałe. Wszyscy aktorzy świetnie zagrali swoje role. Do spektaklu dodano momenty śpiewane, dzięki czemu inscenizacja zyskała na atrakcyjności, a widownia była o wiele bardziej zainteresowana całym przedstawieniem.
            Moim zdaniem spektakl był fantastyczny i mogłabym zobaczyć go ponownie.
Ola Nowrot


Dnia 9 stycznia 2018 roku w Teatrze Nowym w Zabrzu
odbyła się inscenizacja utworu Adama Mickiewicza pod tytułem,,Dziady” cz.II. Razem z całą klasą mieliśmy okazję zobaczenia tego niesamowitego spektaklu.
        Wyreżyserowaniem przedstawienia zajęła się Irena Jun oraz jej asystent Zbigniew Stryj. Uważam, że twórcy przedstawienia wykonali swoją pracę bez zarzutu. Z niezbyt ciekawej dla młodzieży książki zrobili interesujące wydarzenie.
Ważną rolę odgrywała również scenografia stworzona przez Jerzego Kalinę, która podkreślała dramatyzm ,,Dziadów” i doskonale pokazywała obrzęd opisany przez Mickiewicza. Bardzo podobała mi się również gra świateł, dodająca tajemniczości i świetnie współgrająca ze scenografią. Muzyka Marzeny Mikuły-Drabek natomiast dodawała niezwykłości całemu rytuałowi. Bez niej byłoby nudno.
        Świetnym pomysłem było też przedłużenie sceny o pomost sięgający 1/3 widowni, przez co widzowie byli bliżej aktorów. Niektórzy z nich wychodzili bocznymi drzwiami lub rozdawali widzom ziarna, przez co publiczność była bardziej zaangażowana w spektakl. Artyści mówili głośno i wyraźnie, dlatego nie było problemu ze zrozumieniem ich słów. Szczególnie podobał mi się odtwórca roli Guślarza, który był bardzo autentyczny i świetnie odegrał swoją rolę.
        Jak dla mnie było to fantastyczne przedstawienie i chętnie zobaczyłabym je po raz drugi.
Agnieszka Urbańczyk


            Spektakl ten na podstawie dramatu Adama 
Mickiewicza wyreżyserowała Irena Jun, której asystował Zbigniew Stryj. Za całą scenografię odpowiadał Jerzy Kalina. Za doznania muzyczne odpowiedzialna była Marzena Mikuła-Drabek. W razie gdyby aktor zapomniał tekstu, pomocną dłoń wyciągał do niego Jacek Tomaszewski jako sufler. Problematyka spektaklu dotyczyła winy i kary.
            Szczególną uwagę zwracała fantastycznie odegrana 
rola Mariana Wiśniewskiego (Guślarza). Nieco rozczarował mnie Krzysztof Urbanowicz, który oprócz udziału w spektaklu grał również w znanym serialu pt. „13. Posterunek”.       
            Scenografia dzięki małej ilości naświetlenia podkreślała nastrój tajemniczości oraz grozy tego dramatu. Udanym zabiegiem było chodzenie aktorów między widzami, dzięki czemu czułam się, jakbym brała udział w tym obrzędzie. Oprawa muzyczna zdecydowanie dodawała całej sztuce autentyczności.
            Spektakl był ciekawy i nietuzinkowy, a aktorzy zagrali 
bardzo profesjonalnie. Przedstawienie wzbudza uczucie melancholii, ale według mnie jest warte obejrzenia.
Wiktoria Bambynek