poniedziałek, 24 listopada 2014

Dzień Życzliwości' 2013




Światowy Dzień Życzliwości i Pozdrowień 
wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych, gdzie zaczęto obchodzić go pod nazwą 
World Hello Day już w 1973 roku. 
W Polsce w świętowaniu Dnia Życzliwości przoduje od 2006 roku Wrocław.
W tym roku  nasza szkoła również postanowiła włączyć się w obchody tego dnia.
Nastrój tego dnia w naszym gimnazjum był jak najbardziej pozytywnie nakręcony! 
Uśmiechy, miłe słowa, darmowe uściski na przerwach, „życzliwe scrabble” i dla każdego na dobry początek dnia słodka niespodzianka i sentencja, która miała optymistycznie nastrajać na cały dzień. W szkolnej bibliotece natomiast każdy mógł dokonać wpisu do „Wielkiej Księgi Życzliwości”.
21 listopada postanowiliśmy promować życzliwość, uśmiechając się i życząc wszystkim po prostu miłego dnia ! Zwykle bowiem zabiegani często zapominamy, jak wiele może zdziałać nawet niewielki uśmiech. 
taki powinien być każdy zwyczajny dzień, bo kto niby nie chciałby być już od progu szkoły witany cukierkami??
Nie zapomnijcie więc uśmiechać się do siebie – przecież to w końcu nie jest takie trudne… 
(i wcale nie musicie czekać do następnego Dnia Życzliwości, możecie zacząć już w poniedziałek rano… Każdemu więc POLECAMY uśmiech – tak  "na dzień dobry").
EM


























środa, 19 listopada 2014

Lekturomania _edycja 2014


LEKTUROMANIA
Część 1
Mały Książę


KONKURS:
TEMAT PRACY LITERACKIEJ:

Napisz dodatkowy rozdział książki opisujący pobyt
 Małego Księcia na jeszcze jednej,
wymyślonej przez Ciebie, planecie





Prace można dostarczać do 28 listopada 2014 roku
(do p. Eweliny Majewskiej)


piątek, 14 listopada 2014

Targi Książki w Krakowie 2014





25 października 2014
wybraliśmy się na "bardzo kulturalną wycieczkę" -
na Targi Książki do Krakowa.

Podróż autokarem minęła zaskakująco szybko - w końcu towarzystwo było doborowe, dzięki czemu po prostu straciliśmy poczucie czasu... Podekscytowani ruszyliśmy w stronę ogromnej hali. Stanie w gigantycznej kolejce nas trochę zmęczyło, ale się opłacało! Najpierw "polowanie" na Wojciecha Cejrowskiego. Udane polowanie. Zdobyłam jego autograf :) Trochę żałowałam, że tego dnia nie będzie pani Ewy Wachowicz. No cóż, nie można mieć wszystkiego...
Ciąg dalszy polowań, czego efektem było zebranie aż 11 podpisów! Obładowani torbami wypełnionymi po brzegi książkami, zmęczeni, ale BARDZO zadowoleni wróciliśmy szczęśliwie do Bytomia. Kolejne Targi już za rok :)
Victoria Pelka

Jesienny wiersz


Patryk Werajtis: "Jesień"

Myślisz, że to pora roku nudna?
Przecież ona jest przecudna!
Mieni się wszystkimi kolorami
i dzieli się z nami wieloma darami!
Bukiet z liści jesiennych,
dla mamy prezent wspaniały,
na zimne dni doskonały!
Zbieramy kasztany, szyszki i korę,
robimy ozdoby na każdą porę.
I muchomory czerwone nam daje,
którymi przecież nikt się nie naje,
ale gdy do bukietu je włożysz,
piękną, jesienną kompozycję z nich stworzysz.
A kiedy popatrzysz przez okno, poczujesz,
że jesień wieloma zmysłami smakujesz.
A przecież jesień nie zapomina,
że po niej jeszcze mroźna zima.
Dlatego zbieraj liści wiele,
suszą je również Twoi przyjaciele.
I kiedy zima nastanie długa,
to Ciebie nie dopadnie nuda.
Dlatego nie siedź na kanapie,
tylko na spacer wyjdź,
gdy deszcz kapie.
A będziesz zdrowy zimę całą,
by potem wiosnę powitać wspaniałą!


Hasło: książka





HASŁO: książka
Czytanie książek jest ciekawsze od oglądania telewizji, bardziej wciągające niż gry komputerowe i pożyteczniejsze od przesiadywania na portalach społecznościowych. Jedyną aktywnością, która może konkurować z czytaniem książek, jest spotkanie z drugim człowiekiem. Zresztą obie te aktywności - czytanie książek i spotkanie z drugim człowiekiem - łączy największa korzyść, która może wynikać: przyjaźń, a czasami nawet miłość...
Tak, tak - z książką można się zaprzyjaźnić, w książce można się zakochać. Czytając, poznajemy świat i ludzi, a w efekcie samego siebie, ponieważ w książce możemy odnaleźć wiele własnych marzeń, myśli. Kartki książki stają się wtedy lustrem, w którym widzimy siebie...

"Książka w naszym życiu jest jak powietrze. Bez niej trudno nam funkcjonować. Książka nadaje barwy światu, który nas otacza.Czytając, poznajemy nowe nowe miejsca, poszerzamy swoje horyzonty. Książka jest po prostu czymś niezbędnym".
 Płomyk, Ada Saran, Paulina Pryk

"Książka to odskocznia od szarej rzeczywistości. Czytając, wkraczamy do innego, baśniowego świata;, możemy przenieść się do innego życia, uciekając od codziennych problemów. Książki rozwijają naszą wyobraźnię, kreatywność."
Zosia Krogul, Paulina Pawlik, Karolina Tymochowicz, Victoria Pelka

Za regałami stoję,
szukając inspiracji.
Desperacko poszukuję
książki z wakacji.
Nastoletnie marzenia
szybko powracają,
kiedy czytam literaturę zapisaną...
A tam:
bohaterka tajemnicza, choć prawdziwa,
i niewiarygodnie urodziwa;
jest taka odmienna,
jest taka strachliwa,
ale najważniejsze, że mnie przypomina...
Szczęściara, Maniaczka


poniedziałek, 20 października 2014

Harry Potter i Komnata Tajemnic




Harry Potter i Komnata Tajemnic to druga część powieści o Harrym Potterze. Harry wie już, że jest czarodziejem, sławnym czarodziejem. Nadal jednak musi mieszkać u ciotki i wuja. Pewnego dnia Dursleyowie przygotowują ważne spotkanie biznesowe w czasie, którego Harry'ego odwiedza skrzat domowy, Zgredek. Próbuje on  zmusić tytułowego bohatera, by ten nie wracał do Hogwartu. Harry nie zgadza się z jego wolą, czego skutkiem jest zrobienie zamieszania wśród gości przez skrzata. Chłopiec niesłusznie dostaje dwumiesięczny szlaban. Z opresji ratuje go rodzina Weasley'ów. Resztę wakacji Harry spędza u nich. Po powrocie do szkoły spotyka go wiele przygód, a co gorsza w szkole pojawia się jak przed pięćdziesięcioma laty potwór Slytherina.
Paulina Pawlik


THE MIGRATION


“THE MIGRATION”
                                                                                             
Scale The Summit, jest to amerykański zespół wykonujący muzykę z pogranicza progresywnego metalu/”instrumental metalu”, założony w Houston w Teksasie, w 2004 roku i przypisany pod wytwórnię Prosthetic Records. Zespół ten czerpie inspirację z klasyków gatunku, takich jak: Cynic, Dream Theater czy Atheist. Jednak w kontraście do innych zespołów z metką owego gatunku nie mają w swoim składzie wokalisty i grają jedynie muzykę instrumentalną. Lecz kto potrzebuje linii wokalnej, kiedy sama tekstura instrumentalna jest czystą wirtuozerią pełną kunsztu i dojrzałej charakterystycznej kompozycji.
Krążek „The Migration”, wypuszczony 11 czerwca 2013 roku, zawiera dziesięć utworów o średniej długości około pięciu minut (to niewiele jak na muzykę progresywną). Zachwycił mnie on swoją innowacyjnością, specyficznym, zaawansowanym technicznie i pozytywnym brzmieniem. Odpowiada za to użycie odpowiednich progresji akordów i skal. Artyści stojący za tym (jest to moja subiektywna opinia) są „majstersztykiem” swego gatunku, wnoszą nieco świeżej bryzy i kreatywności na rynek muzyczny, który pełny jest „powtarzalnych szaraków”.
Na specjalne wyróżnienie zasługują smaczki ze słyszalnym wpływem jazzu, za które odpowiada miedzy innymi bas i gitara prowadząca, które z łatwością zauważy laik z zerowym pojęciem o stronie technicznej, nawet po pierwszym zetknięciu się z tą płytą.
Szczególnie przypadły mi do gustu trzy utwory. Znajdujący się na pierwszej pozycji „Odyssey”, który na samym starcie wprowadza w niezwykły klimat i atmosferę tytułowej odysei. „The Dark Horse”, zawierający  liczne zmiany tempa i momentami dysonans dźwięków, nie kolidujący jednak z resztą kompozycji. A także „The Traveler”, z początku brzmiący dość komicznie, w pozytywnym tego słowa znaczeniu, który idealnie sprawdza się jako zakończenie naszej „Migracji”.
Dzieło to oceniam jak najbardziej pozytywnie i wystawiam słuszną i w pełni zasłużoną siódemkę (w skali od 1 do 10 oczywiście).
Hybzybzy


wtorek, 14 października 2014

Literacki NOBEL 2014



"...and the Nobel goes to..."  - ZNAMY LAUREATA TEGOROCZNEJ LITERACKIEJ NAGRODY NOBLA!

Patrick Modiano, francuski pisarz, autor takich powieści jak "Nawroty nocy", "Ulica Ciemnych Sklepików
czy "Zagubiona dzielnica", pokonał 209 nominowanych 
w tym roku twórców (w tym niestety trójkę naszych rodaków: 
Olgę Tokarczuk, Adama Zagajewskiego i Tadeusza Konwickiego). 
Akademia wyróżniła Modiano za "sztukę pamięci i dzieła, 
w których uchwycił najbardziej niepojęte ludzkie losy 
i odsłaniał świat czasu okupacji".


środa, 8 października 2014

Jeśli zostanę...



Zachęcona pozytywnymi recenzjami, zdecydowałam się na przeczytanie książki "Jeśli zostanę"  Gayle Forman. Okazała się niezwykle wzruszająca, po prostu nie można obok niej przejść obojętnie.
     Główną bohaterką jest Mia, nastolatka, która ma wszystko – kochającą rodzinę, chłopaka i najlepszą przyjaciółkę. Prowadzi szczęśliwe życie i nic nie zapowiada nadchodzącej katastrofy. Pewnego dnia, to wszystko ulega zmianie. W wypadku samochodowym traci ona rodzinę, sama zaś pozostaje w stanie zawieszenia między dwoma światami. Między życiem, a śmiercią. Czy poradzi sobie z tym, co ją spotkało? Jaką Mia podejmie decyzję?
     Opowieść pokazuje, że każdy ma wybór i to on ostatecznie musi podjąć decyzję. Jednak powinien pamiętać, że otaczają go ludzie, którzy chcą pomóc. Autorka książki pokazuje, że nawet po takiej tragedii można dalej żyć. Polecam.
Małgosia Wyskiel

PS  Światowy bestseller przetłumaczony został na ponad trzydzieści języków. Na podstawie książki powstał wzruszający film „Zostań, jeśli kochasz.Poniżej oficjalny zwiastun filmu:


poniedziałek, 6 października 2014

Harry Potter i Kamień Filozoficzny




Harry Potter i Kamień Filozoficzny jest pierwszą częścią siedmiotomowej sagi autorstwa Joanne Kathleen Rowling.
Książka opowiada historię osieroconego chłopca Harrego, który dorasta u ciotki i wuja. Wkrótce dowiaduje się, że jest czarodziejem i trafia do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwartu. Tam poznaje swych najlepszych przyjaciół - Ronalda Weasleya oraz Hermionę Granger. Harry wraz z przyjaciółmi odkrywa jedną z tajemnic Hogwartu i za wszelką cenę pragnie dowiedzieć się, co kryje zakazany korytarz na trzecim piętrze i klapa w podłodze...

Polecam tę książkę każdemu - jest po prostu fantastyczna. Czytając ją, nawet się nie spostrzeżecie, jak z pozoru zwyczajna opowieść dla dzieci zmieni się w zadziwiającą historię...
Paulina Pawlik


Magia Gwiezdnych wojen


Pierwsza część, która nosiła nazwę „Nowa Nadzieja”, ukazała się 25 maja 1977 roku. Genialny reżyser George Lucas zabrał nas w podróż do innej galaktyki. Film był sensacją, podobnie jak z niecierpliwością oczekiwane kolejne epizody serii Star Wars.
     Pierwsze trzy części jakie powstały (aktualne IV, V i VI) opisują dzieje Imperium Galaktycznego i walczącej z nim Rebelii. Głównymi bohaterami są Luke Skywalker, jego siostra - Leia Organa, Han Solo i jego wierny towarzysz Chewbacca. Luke dzięki pomocy Obi-Wana Kenobiego, jednego z nielicznych ocalałych jedi, odkrywa w sobie moc. Gdy Kenobi zostaje zabity przez jego upadłego ucznia Dartha Vadera, Luke zgłasza się do Rebelii i razem z jej członkami niszczy pierwszą gwiazdę śmierci. Lecz Imperium kontratakuje... Ściga i bezwzględnie niszczy rebeliantów. Na Bespinie Luke stacza walkę z Darthem Vaderem i jednocześnie dowiaduje się, że jest jego synem. Skywalker przegrał.
     W szóstej części kończy swe szkolenie u Mistrza Yody i ponownie mierzy się z Vaderem, podczas gdy bitwa toczy się na planecie Endor oraz nad nią. Luke pokonał ojca, lecz, mimo sposobności, nie zabija go. Imperator postanawia zmusić Luke'a, aby ten stał się Sithem, lecz Vader zdławił do końca w sobie zło i zabija imperatora, wrzucając go w przepaść.  Rebelia wygrywa całą walkę i na tym kończą się pierwsze powstałe trzy części. Kolejne natomiast (I, II oraz III) opowiadają o czasach Republiki i zakonie jedi oraz o ich porażce, a Anakin Skywalker ze sprawiedliwego rycerza staje się sithem, Darthem Vaderem.
     Oglądając pierwszy raz każdą z części, wszystko wydawało się takie realne... Po obejrzeniu każdego z epizodów śniłem tylko o nich, tylko o "Gwiezdnych Wojnach". George Lucas ma u mnie dozgonną wdzięczność za stworzenie innego świata, być może lepszego świata, który każdy widz na pewno zapamięta do końca swoich dni. W każdej z części aktorzy dawali z siebie wszystko. Dzięki nim uwierzyliśmy w świat jedi walczących z siłami ciemności.
    Jednakże najlepsza według mnie była muzyka... Fantastycznie dopasowana do sytuacji, raz spokojna, innym razem mroczna i tajemnicza.
     Efekty specjalne natomiast są wręcz wspaniałe. Również dzięki nim fanów Star Wars nieustannie przybywa.
     Praca aktorów, pomysłowość reżysera, umiejętności muzyków oraz efekty specjalne zabiorą każdego z nas w podróż życia, której nigdy nie zapomnimy...   
VosJunior


sobota, 4 października 2014

Noc Teatrów 2014



Wielbiciele sztuki teatralnej czekali na tę imprezę jak dzieci na Gwiazdkę.
W czasie tej niezwykłej nocy widzowie mogli dotknąć, także w sensie dosłownym, wszystkiego, co dotyczy teatru. 
W ostatnią sobotę września bowiem (27 września 2014) można było bezkarnie zaglądać za kulisy, do pracowni krawieckiej, stolarni, gdzie powstają elementy scenografii i do woli przymierzać teatralne kostiumy...


Opera Śląska w Bytomiu, po której „buszowaliśmy” przygotowała mnóstwo atrakcji, by każdy z odwiedzających mógł znaleźć coś dla siebie. Były warsztaty plastyczno-rzeźbiarskie, dzięki którym mogłam uruchomić swoją wyobraźnię. 
Udało mi się ulepić na przykład Olafa – bohatera bajki „Kraina lodu”, a farbami namalować kolorowego motyla. Znowu mogłam poczuć się jak małe dziecko…
Najciekawsze jednak działo się w holu Opery Śląskiej – tam mogliśmy przymierzać kostiumy teatralne i przebierać w nich do woli. Dzięki tej atrakcji mogłam choć przez krótką chwilę poczuć się na przykład jak średniowieczna królewna… Pozytywnym zaskoczeniem była także możliwość zrobienia profesjonalnego makijażu, które wykonywały panie charakteryzatorki. Atrakcją był również pokaz instrumentów muzycznych. Samodzielnie (!!) udało mi się na dzwonkach zagrać fragment „Dziadka do orzechów” z czego mogę być dumna. Na koniec jeszcze otwarta dla publiczności próba chóru, a potem próba baletu.
Jestem zachwycona całym wydarzeniem. Był to naprawdę rewelacyjny wieczór. Miałam możliwość doświadczyć zupełnie nowych doznań, dobrze się przy tym bawiąc.
Mam nadzieję, że za rok również wezmę udział w tej niesamowitej Nocy Teatrów. Jestem pewna, że będzie tak samo fantastycznie jak w tym roku, a może nawet lepiej…
Maniaczka





sobota, 27 września 2014

Złote Lwy 2014



20 września  
odbyła się ceremonia rozdania nagród
39 edycji Festiwalu Polskich 
Filmów Fabularnych w Gdyni.

W skład jury wchodziło wiele znamienitych osób, takich jak: reżyser, pisarz i scenarzysta Ryszard Bugajski. W składzie międzynarodowego jury zasiadali także: rumuński reżyser i scenarzysta Alexandru Baciu, ekspert ds. sprzedaży i dystrybucji filmów Tom Davia, krytyczka filmowa Maggie Lee, scenarzysta Grzegorz Łoszewski, wokalistka i reżyserka Maria Sadowska, aktor i reżyser Omar Sangare, pisarka Olga Tokarczuk i aktorka Małgorzata Zajączkowska

Główną nagrodę filmową  Złote Lwy otrzymał film “Bogowie” opowiadający o życiu profesora Zbigniewa Religi, który dokonał pierwszego w Polsce, udanego przeszczepu serca.
Srebrnego Lwa zgarnął film “Pod Mocnym Aniołem, reżyserowany przez Wojciecha Smarzowskiego.
Najlepszą pierwszoplanową aktorką według jury okazała się Zofia Wichłacz (film  “Miasto 44”).
Najlepszym męskim aktorem natomiast został Tomasz Kot (film “Bogowie”).

Nagrody:
Złote Lwy: "Bogowie" (reżyseria Łukasz Palkowski)
Srebrne Lwy: "Pod Mocnym Aniołem" (reżyseria Wojciech Smarzowski)
Nagroda Specjalna Jury: "Obywatel" (reżyseria Jerzy Stuhr)

Nagrody Indywidualne:
Władysław Pasikowski – za reżyserię filmu "Jack Strong"
Krzysztof Rak – za scenariusz filmu "Bogowie"
Zofia Wichłacz – za główną rolę kobiecą w filmie "Miasto 44"
Tomasz Kot – za główną rolę męską w filmie "Bogowie"
Krzysztof Skonieczny – za debiut reżyserski filmu "Hardkor disko"
Jaśmina Polak - za debiut aktorski w filmie "Hardkor disko"
Kacper Fertacz – za zdjęcia do filmu "Hardkor disko"
Mikołaj Trzaska – za muzykę do filmu "Pod Mocnym Aniołem"
Wojciech Żogała – za scenografię do filmu "Bogowie"
Elena Babenko – za drugoplanową rolę kobiecą w filmie "Fotograf"
Dawid Ogrodnik – za drugoplanową rolę męską w filmie "Obietnica"
Bartosz Putkiewicz – za dźwięk w filmie "Miasto 44"
Paweł Laskowski – za montaż filmu "Pod Mocnym Aniołem"
Agnieszka Hodowana i Aneta Brzozowska – za charakteryzację do filmu "Bogowie"
Małgorzata Braszka i Michał Koralewskii – za kostiumy do filmu "Jack Strong"
Vit Komrza za efekty specjalne w filmie "Miasto 44"

Mateusz Konieczny


Poniżej zamieszczamy oficjalny zwiastun filmu "Bogowie" - tegorocznego zwycięzcy 39 FPFF w Gdyni


RANKING - książka wakacji 2014




Czego już nie próbowano, żeby zachęcić uczniów do czytania? Przekonywano, namawiano, podsuwano... Nawet dobry przykład nie wystarczył! 
My zrobiliśmy inaczej: sprowokowaliśmy Was do tego, żebyście sami postanowili porozmawiać o książkach...
Stąd nasz ranking :)
Kulturalni(e) nakręceni  po BARDZO skrupulatnym podliczeniu wszystkich Waszych głosów przedstawiają wyniki RANKINGU. Pytaliśmy Was o książki, jakie przeczytaliście podczas tegorocznych wakacji.
Najwięcej głosów wśród uczniów klas pierwszych, drugich i trzecich otrzymał "Harry Potter" i to ten tytuł zajmuje zaszczytne miejsce pierwsze.



Na miejscu drugim znalazła się książka "Gwiazd naszych wina" Johna Greena, na trzecim zaś  "Papierowe miasta" tego samego autora.





Popularnością podczas tegorocznych wakacji cieszyły się również następujące książki:
  • "Pamiętnik narkomanki"
  • "Percy Jackson i bogowie olimpijscy"
  • "Naznaczona"
  • "Jesteś cudem"
  • "Kosogłos"
Nasz ranking jednoznacznie pokazał, że najbardziej zaczytaną grupą w naszej szkole są uczniowie klas trzecich.

PS Wszystkim, którzy oddali swój głos w naszym rankingu BARDZO serdecznie dziękujemy

Rymowanka Patryka


To ja - Patryk Werajtis
Co lubię - poniżej przeczytajcie
i dzięki  temu bliżej mnie poznajcie.

Najbardziej fascynuje mnie muzyka,
mam na jej punkcie bzika.
Dlatego gram na fortepianie,
lecz nie wychodzi mi śpiewanie.

A kiedy znajdę wolną chwilę,
to nad kostką Rubika się pochylę.
Mam dużą kolekcję, kostek wiele -
jak je ułożyć, wiedzą się podzielę.

Lubię na płótnie obrazy malować,
wielkimi artystami się inspirować.
I jeszcze dużo książek czytam -
fantastyczne, przygodowe,
dlatego moje życie jest kolorowe!

A wieczorami trochę rymuję,
gdy ktoś to przeczyta,
to DZIĘKUJĘ !

sobota, 20 września 2014

Nowy skład zespołu


NOWY SKŁAD ZESPOŁU
Kulturalni(e) nakręconych,
rok szkolny 2015/2016 i 2016/2017

Oto oni:
Szczęściara - "urwana z choinki", dziewczyna interesująca się zupełnie innymi rzeczami niż przeciętna nastolatka :)
Victoria Pelka - zwariowana i pełna pomysłów; uwielbia książki przygodowe, ale jednak najbardziej kocha "Małego Księcia"; jej życiowe motto brzmi: "Nigdy nie dorosnąć"
Paulina ("Dżesiczka") Pawlik - uśmiechnięta, kochająca zwierzęta i książki fantastyczne; ma bzika na punkcie Harry'ego Pottera; zaczęła naukę języka francuskiego i migowego
Patryk Werajtis - interesuje się muzyką, uczy się gry na pianinie i gitarze, układa kostkę Rubika na czas; lubi malować i czytać książki
Karolina ("Karyna") Tymochowicz - szalona i radosna osoba, ciekawa życia, ciekawa wszystkiego; interesuje się pływaniem; uwielbia szelki i tęczę
Zosia ("Ałżelika") Krogul - uśmiechnięta i koleżeńska, lubi pływać i oczywiście czytać książki ;) 
Sonia ("Dżoana") Czerwik - lubi oglądać filmy, spać i jeść; trenuje pływanie; miłośniczka Francji.
Zuzia ("Vaneska") Ścibura - zawsze uśmiechnięta; umie posługiwać się językiem Hangul i Braille'a; lubi sushi, właśnie rozpoczęła naukę języka japońskiego
Wikibam - uwielbia książki fantastyczne oraz seriale; pisze to, co myśli. Jest szczera i nie owija w bawełnę, więc strzeżcie się...
Nata - kocha książki fantastyczne, uwielbia rysować i malować. Uczy się grać na keyboardzie. Skazana na towarzystwo Wikibam.
Ola Nowrot (Nowa) - interesuje się żeglarstwem, lubi jeździć na deskorolce. Ambitna gaduła; totalnie radosna i zakręcona
Weronika Krakowiak - interesuje się łucznictwem, lubi oglądać filmy i czytać książki; szalona i szczera gaduła; ma bzika na punkcie "Igrzysk śmierci"
Natalia Płominska - miła, sympatyczna osoba, która lubi zawierać nowe znajomości i  jest ciekawa świata; interesuje się kultowymi autami PRLu
Gosia Wyskiel - przyszła artystka; słucha muzyki metalowej; lubi się dobrze bawić
Maniaczka - nadal poszukuje rodzaju żeńskiego słowa "sportowiec" ("sportsmenka" jakoś ją nie przekonuje); zawsze i wszędzie jest na wszystko przygotowana

piątek, 19 września 2014

Tajemnica?


Zimny wiatr owiewał jej ciało. Pod jego naporem bieg dziewczyny był wolniejszy niż zwykle. Sportowe buty, bluza i zwykłe dresy, a w nich paczka papierosów kojących zszargane nerwy Lily. Nie wyróżniała się niczym  od połowy ludzi mieszkających na przedmieściach miasta, tam gdzie ona.
                Szare chmury okrywające niebo prawie każdego dnia mogły przyprawić o mdłości. Mijając kolejne osoby wyruszające codziennie o tej samej godzinie do pracy, zdawało jej się że zamknięta jest w kręgu czasu. Dzień w dzień robiła dokładnie te same czynności. Wstawała powoli z łóżka , kiedy było jeszcze ciemno. Jadła to, co akurat miała w lodówce, a nie było tego za wiele. Biegła do centrum „dla rozruchu”, robiła „zakupy” składające się z nowej paczki fajek, czegoś do picia i suchej bułki. Czasami zdarzało jej się kupić coś więcej, ale zwykle nie miała takiej potrzeby. Biegła dalej, rozglądając się wokół i badając każdy metr kwadratowy Londynu. Czujnie lustrowała ludzi od góry do dołu. Robiła to dokładnie. Każdy, dosłownie każdy był dla niej podejrzany…
                Chcąc uniknąć nagłego deszczu, weszła do centrum bokserskiego. Wrzuciła zakupione artykuły spożywcze do swojej szafki i wbiegła do pomieszczenia z workami treningowymi. Rękawice już na nią czekały. Zaczęła energicznie uderzać w jeden z worków swoimi małymi, ale jak już zniszczonymi od ćwiczeń dłońmi. Złość uchodziła z niej przy każdym ruchu coraz bardziej. Krople potu pojawiły się na jej czole, a blond włosy posklejane od niego opadły jej na twarz. Odgarnęła je niezgrabnie przedramieniem, tym samym ocierając mokre czoło.
Była dobra. Tak przynajmniej mówili w klubie. Uczucia, które się w niej kłębiły pchały ją do silnych uderzeń. Pokonałaby niejednego faceta. Była gotowa do walki. Wiedział o tym każdy,  kto ją widział. Nienawiść w oczach mówiła wszystko, chociaż nikt o niej dużo nie wiedział. Samotnik walczący o przetrwanie – powiedziałby każdy człowiek, któremu chociaż raz pokazała się na oczy. Ale prawda była całkowicie inna. Diametralnie inna…
***
Wracając, zawsze biegła tą samą drogą. Park, osiedle, dom. Nic nadzwyczajnego. A jednak. Biega tamtędy dla jednego powodu. Zawsze, w tym samym miejscu nieopodal zaczynających się przedmieść Londynu przy komisariacie stał tajemniczy chłopak. Za każdym razem oparty o ceglaną ścianę z telefonem dotykowym w dłoni. Zapatrzony w ekran. Przebiegając, czuła jego wzrok na swoim karku. A przynajmniej tak jej się wydawało, bo według jej niezawodnych oczu dalej gapił się w kolorowy wyświetlacz. Był dla niej interesujący. Postawa jego ciała świadczyła o pewności siebie, a to była rzecz, której Lily nienawidziła najbardziej na świecie. Ominęła go więc,  przebiegając dość blisko niego. Jej włosy spięte w kucyk drasnęły jego twarz końcówkami. Poruszył się. Na twarzy Liliann pojawił się cwany uśmieszek.
                Czekał przed posterunkiem jak codziennie na swojego przyjaciela. Zniecierpliwienie dawało mu się już we znaki. Ruch jego nogi stawał się coraz szybszy. Mark zawsze się spóźniał.
James usłyszał znajomy rytmiczny tupot stóp. Nie musiał podnosić wzroku. Dobrze wiedział, że to biegnie właśnie ona. Blondynka w bluzie z kapturem. Uśmiechnął się pod nosem. Obserwował ją już od 2 miesięcy, od kiedy zaczęła tędy biegać. Był świadomy tego, że to z jego powodu. Był bystrym facetem. Dziewczęta lgnęły do niego jak pszczoły do miodu. Nie musiał się specjalnie zastanawiać, dlaczego tak jest. Jego brązowe ułożone w górę włosy, doskonale akcentowały linię męskiej szczęki, pokazując  przy tym, jak  bardzo był przystojny.
                Wyczuł na twarzy lekki dotyk, jej pachnących jabłkami włosów. Pierwszy raz podniósł wzrok. Drgnął. Poczuł się jakby przegrał jakąś ważną nagrodę, którą miał w zasięgu ręki. Ta walka była dla obojga wiadoma. Nikt nie powiedział o niej na głos, jednak dało się wyczuć nutę rywalizacji, kiedy przebiegała. Kto pierwszy ulegnie drugiemu. Czy ona się zatrzyma, czy on się poruszy…
                Z zamyślenia wyrwał go kuksaniec. Popatrzył na sprawcę. Ciemnoskóry, nieogolony mężczyzna stał u jego boku zaglądając mu przez ramie do jego telefonu.
- Szybciej się nie dało Mark ? – zapytał z wyrzutem James i schował komórkę do tylnej kieszeni spodni.
 - Radziłbym ci się tak nie szczerzyć do tej blondyny – burknął, spychając tym samym temat swojego spóźnienia na drugi plan.
- Nie szczerzę się – Handsome zmarszczył brwi, wściekając się lekko na kolegę. – Dobra,  nieważne. Chodź już, bo kolejny raz przez ciebie spóźnimy się na spotkanie – powiedział tylko, otwierając drzwi do swojego czerwonego Porsche. Obrażony przyjaciel okrążył auto i wsiadł z drugiej strony.
- No, ruszaj – westchnął z nutą goryczy w głosie.
- Tak jest – zaśmiał się brunet i włączył silnik.
                Pojechali w umówione miejsce. Był to ciemny, niezbyt przyjemny bar. Śmierdziało spalonym olejem, w którym smażono frytki i rybę. Zamówili sobie po coca-coli i czekali na swojego gościa. Zajęli miejsca w rogu pomieszczenia. Mark patrzył na drzwi wejściowe bez przerwy. Oparł się o zagłówek sofy, rozmyślając.
                Mieli przeprowadzić rozmowę z jednym z obiecujących zawodników wybranym przez trenerów z kilku bokserskich klubów w mieście. To oni mieli „sprawdzać nowo odkryte talenty”. Trzeba przyznać, że była to dość dziwna praca po tym jak zostało się Mistrzami Juniorów w boksie.
Siedzieli około piętnastu minut znudzeni już czekaniem, kiedy do baru weszła znajoma Jamesowi dziewczyna. W jednej sekundzie spiął się i usiadł normalnie, a nie jak „pół rozpuszczony bałwan w czasie odwilży”. Dziewczyna szukała wzrokiem nieznajomych chłopaków, o których wiedziała tylko tyle, że ma ich być dwóch i mają być dość młodzi.  Patrzyła na wszystkie stoliki po kolei. W sumie nie miała za dużego wyboru, bo przy barze siedział stary pijak, a przy stoliku na środku jakaś młoda para z dzieckiem jadła  obiad. Potem dostrzegła dwóch młodych chłopaków. Szczególnie jeden przykuł jej uwagę. Zmrużyła oczy, aby przekonać się, czy nie ma halucynacji…
Nie miała ich. Ruszyła w stronę tego też stolika i usiadła po drugiej stronie stołu z dwoma kanapami. Spoglądając na zdziwionych partnerów, wyłożyła swoje CV i przysunęła pod nos Jamesowi. Ten spojrzał na nią zaskoczony i tylko wziął je i otworzył. Mulat przyglądał jej się cały czas. Kątem oka spoglądał na przyjaciela. Handsome czytał tekst dotyczący dziewczyny w zawrotnym tempie. Pochłaniał o niej każdą informacje, ważną lub mniej ważną. W pewnej chwili  coś  go olśniło. Wrócił do rubryki  dotyczącej  pochodzenia i nazwiska.
- Lily ? – popatrzył na nią  sponad kartki.
- Emm… Tak mam na imię – uśmiechnęła się zakłopotana. James wyciągnął do niej dłoń.
- James. James Handsome – usta dziewczyny przybrały kształt litery „o”. Podała mu rękę.
Mark patrzył na nich zdziwiony. Westchnął głośno.
- O co chodzi ? Czy ja o czymś nie wiem ? – zdenerwował się. Brunet spojrzał na przyjaciela.
- Sam nie wiem… Ale chyba ją znam…
- Jak to ? – zmarszczył brwi, nie zwracając uwagi na siedzący obok nich obiekt rozmowy. Odkaszlnęła. Odwrócili się momentalnie.
- Dziękuję szanownym panom za uwagę – powiedziała uszczypliwie. – Możemy się zająć naszą rozmową o boksie i zostawić dawne znajomości ? – Mark przewrócił oczami i zmienił temat. James za to pogrążył się w swoich myślach. Analizował przeszłość, szukając wspomnień o osobie siedzącej przed nim twarzą w twarz…
Szczęściara

PS  Skąd James zna Lily? Jaką wspólną przeszłość ukrywają? I co szykuje im przyszłość? Ciąg dalszy historii już wkrótce  :)