piątek, 6 kwietnia 2018

"Mały Książę" ma 75 lat



 



10 faktów

na temat „Małego Księcia”

i Antoine’a de Saint Exupery’ego,

które powinniście znać :






1.  Mały Książę” to trzecia najpoczytniejsza książka na świecie. Do dnia dzisiejszego sprzedało się ponad 145 milionów egzemplarzy książki. Wyprzedzają ją jedynie „Opowieść o dwóch miastach” Dickensa i „Władca Pierścieni” Tolkiena. To jednak nie koniec rekordów, jakie można przypisać książce Antoine’a de Saint-Exupéry’ego. „Małego Księcia” przetłumaczono dotąd na 300 języków i dialektów, co czyni ją najczęściej tłumaczonym dziełem literatury światowej zaraz za Biblią. Książę doczekał się także wersji Braille’a.

2.  Paradoksalnie najpierw ukazało się angielskie tłumaczenie (1943), a dopiero potem francuski oryginał. Polski czytelnik po raz pierwszy otrzymał "Małego Księcia" w 1947.

3.  „Mały Książę” zainspirowany był wypadkiem lotniczym na Saharze, z którego autor cudem uszedł z życiem. 30 grudnia 1935 roku Saint-Exupéry, zawodowy pilot, wraz z nawigatorem André Prévotem rozbili się samolotem na Pustyni Libijskiej na Saharze podczas próby pobicia rekordu prędkości na trasie Paryż – Sajgon. Posiadając jedynie termos słodkiej kawy, trochę czekolady i kilka herbatników, mężczyźni znaleźli się o krok od śmierci. Czwartego dnia, ledwo żywych i wyschniętych na wiór, odnalazła ich karawana Beduinów. Uważa się, że wydarzenie to zainspirowało Saint-Exupéry’ego do napisania książki, gdyż zostało później umieszczone w fabule „Małego Księcia”.

4.  Autor napisał „Małego Księcia” podczas dwuipółletniej emigracji w Ameryce. Do Stanów Zjednoczonych pisarz udał się po kapitulacji Francji w 1940 roku i oddaniu przez rząd francuski władzy nazistom. Chciał przekonać Amerykanów do ataku na Niemcy. Napisanie „Małego Księcia” zajęło Exupéry’emu mniej niż dwa miesiące. Przerwy robił głównie na grę w szachy…

5.  W trakcie pobytu w USA Saint-Exupéry nie dał się namówić do nauczenia i wypowiedzenia choćby jednego zdania po angielsku. Idąc na zakupy, zawsze więc zabierał ze sobą przyjaciół, którzy mieli służyć za tłumaczy. Pisarz do tego stopnia był nieustępliwy w tym względzie, że przechodząc przypadkiem ulicą i widząc na wystawie sklepu krawat, który mu się spodobał, wchodził do środka i dzwonił do znajomego, aby wyjaśnił stojącemu obok sprzedawcy, co chce kupić. Podobne historie powtarzały się nawet u lekarza.

6.  Pisząc „Małego Księcia”, autor przechodził wyjątkowo burzliwy okres w swoim życiu małżeńskim. Saint-Exupéry przybył do Nowego Jorku bez żony, gdyż – jak sam to określił – był w „połowicznej separacji” z rozrzutną i temperamentną Consuelo. Ta jednak szybko dotarła za autorem do Stanów, przez co zaczął się dla niego okres trudnych prób. Chociaż Antoine prowadził dość swobodny tryb życia, jego żona prowadziła jeszcze swobodniejszy. Zawsze wracała do domu później niż mąż. Chociaż sama miała licznych kochanków, urządzała pisarzowi sceny zazdrości, które wprawiały w zażenowanie nawet Amerykanów. Gosposia państwa Saint-Exupéry pokazała raz swojej znajomej szafę pełną połamanych mebli, które ponoć padły ofiarą napadów złości Consuelo. Pomimo tego autor umieścił ją w swojej książce pod postacią Róży, wyznając słowami Małego Księcia: „Nie zawsze wiedziałem, jak troszczyć się o Ciebie”.

7.  Książka dla dzieci miała stanowić rodzaj terapii dla pisarza. W owym czasie Saint-Exupéry borykał się ze stresem i problemami zdrowotnymi. Stresów dostarczała głównie żona i krytyka ze strony Francuzów, którzy oczekiwali, że opowie się za jednym ze stronnictw politycznych. Problemy ze zdrowiem ciągnęły się od pewnego wypadku lotniczego sprzed kilkunastu lat i objawiały się najczęściej niespodziewanymi napadami wysokiej gorączki. Z pomocą przyszła żona amerykańskiego wydawcy pisarza, Elizabeth Reynal. Pamiętając o małej figurce, którą autor ozdabiał marginesy listów i rękopisów, zasugerowała, że napisanie książki dla dzieci z wykorzystaniem tej postaci mogłoby sprawić mu dużo przyjemności.

8.  Saint-Exupéry pisał „Małego Księcia” późną nocą, bo właśnie wtedy rozsadzała go energia. Pomagał sobie kawą, coca-colą i papierosami, przez co oryginalny rękopis znajdujący się obecnie w zbiorach Muzeum i Biblioteki Morgana na Manhattanie w Nowym Jorku jest obficie poznaczony plamami. Pisarz potrafił budzić swoich domowników, tłumacza czy przyjaciół i czytać im w środku nocy fragmenty, które właśnie napisał. Czasem były to jedynie nowe, poprawione wersje tekstu, z którym obdzwaniał wszystkich noc wcześniej. Wszelkie opory nie przynosiły żadnego skutku, Saint-Exupéry musiał swoje przeczytać, nie bacząc na fakt, że rozmówca po drugiej stronie słuchawki pogrążony jest w półśnie.

9.  „Mały Książę” to ostatnia powieść pisarza, napisana nieco ponad rok przed zaginięciem. Tydzień po premierze książki Saint-Exupéry pożegnał żonę, a następnie wyjechał do francuskiej bazy lotniczej w Afryce Północnej, chcąc służyć pomocą jako pilot podczas działań wojennych. 31 lipca 1944 roku, wykonując misję obfotografowania niemieckich wojsk koło Lyonu, samolot pisarza zaginął w nieznanych okolicznościach. Przez wiele lat jego los był nieznany.

10. Odnaleziona po latach bransoletka Saint-Exupéry’ego pozwoliła przybliżyć   miejsce i okoliczności tragedii. Krążyły różne teorie na temat miejsca i   przyczyn  śmierci pisarza. Do zestrzelenia jego samolotu przyznało się po   wojnie  przynajmniej dwóch pilotów niemieckich myśliwców. Przełom nastąpił   jednak dopiero we wrześniu 1998 roku, kiedy Jean-Claude Bianco, rybak z   Marsylii, wypłynął na połów w okolice archipelagu Riou. Nad ranem znalazł w   sieci przedmiot obrośnięty skamienieliną. Zauważył pobłyskujący fragment,   więc odłupał skorupę i zobaczył męską bransoletkę z imieniem i nazwiskiem   pisarza. Poniżej widniało też imię jego żony oraz adres amerykańskiego   wydawcy „Małego Księcia”. Niektórzy kwestionowali jej autentyczność,   twierdząc, że znajdowała się zbyt daleko od zamierzonego toru lotu. Jednak w   maju 2000 roku płetwonurek Luc Vanrell odnalazł niedaleko miejsca, gdzie   wyłowiono wcześniej bransoletę, szczątki samolotu rozrzucone na tysiącach   metrów kwadratowych morskiego dna. Chociaż nigdy oficjalnie nie   potwierdzono odnalezienia ciała pisarza, bransoletka i szczątki samolotu   znajdowały się w promieniu około 80 kilometrów od nadmorskiej miejscowości   Carqueiranne, gdzie na początku sierpnia 1944 roku morze wyrzuciło na brzeg   niezidentyfikowane ciało francuskiego pilota, które mieszkańcy pochowali   anonimowo na pobliskim cmentarzu.